[gallery id=200]
Roboty na ul. Podwalnej trwały nieco ponad dwa miesiące, czyli o dwa tygodnie dłużej niż wstępnie zakładano. Plany pokrzyżowała trochę drogowcom pogoda, na kilka dni musieli oni wstrzymać większość prac ze względu na atak zimy i obfite deszcze.
W pierwszej kolejności rozebrano stare krawężniki i chodniki na odcinku od ul. Narutowicza do skrzyżowania z Tochtermana i Kanałową. Nowe trotuary i zjazdy z posesji ułożono z betonowej kostki. Ten sam materiał posłużył również do budowy zatok parkingowych.
W trakcie remontu chodnik przebiegający na wysokości kostnicy oraz kaplicy przesunięto pod samo ogrodzenie. Dzięki temu udało się wygospodarować miejsce na zatokę dla autokarów często parkujących w tym miejscu. Dotychczas stały one na jezdni, blokując pas ruchu w kierunku ul. Wałowej.
Wzdłuż całej ul. Podwalnej stanęły nowe latarnie. Zamontowano tradycyjne oprawy sodowe, emitujące żółte światło. Tymczasem zdecydowanie lepiej sprawdzają się nowoczesne panele LED-owe. Miejscy drogowcy tłumaczą, że nie zamontowali ich ze względów oszczędnościowych. Jednak nie wykluczają, że być może za pewien czas wymienią tradycyjne oprawy na energooszczędne panele.
- Remont ulicy Podwalnej już się zakończył. Wykonawca ułożył warstwę ścieralną na całej długości ulicy i zgłosił inwestycję do odbioru technicznego. Odbiór przeprowadzimy w najbliższym czasie - informuje Dariusz Dębski, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Wykonawcą inwestycji jest radomski Budromex, który wycenił swoje prace na 536 tys. 742 zł. Pieniądze na to zadanie pochodzą z oszczędności miejskich drogowców na tegorocznych przetargach. Kilka inwestycji udało się bowiem zrealizować za sporo mniejsze kwoty, niż wstępnie szacowano.
W przypadku remontów ulic Limanowskiego, Podwalnej i Warszawskiej miasto postanowiło zastosować nieco tańszą technologię. Zrezygnowano bowiem z kosztownej wymiany podbudowy jezdni. Przeprowadzone badania wykazały, iż śmiało można ułożyć nowy asfalt na dotychczasowe podbudowy.