„Od dłuższego czasu bacznie obserwuję działania naszego Parlamentu Młodzieży i doszedłem do wniosku, że instytucja ta zatraciła swoje szlachetne cele, zamknęła się na organizacje młodzieżowe, a otworzyła na partyjny beton (wystarczy wspomnieć chociażby o zmienianym w niejasnych okolicznościach oficjalnym stanowisku w sprawie likwidacji, przenoszeniu i łączeniu radomskich placówek oświatowych). Straciła ona również szacunek wśród młodych, a parlamentarzystom zaczyna kojarzyć się jedynie ze zwalnianiem z zajęć w szkołach z powodu sesji - pisze w liście Fajdek. - Kiedy Parlament Młodzieży zacznie funkcjonować zgodnie z oczekiwaniami uczniów, Państwa wyborów? Kiedy parlamentarzysta uświadomi sobie, że powołanie, jakie otrzymał, nie służy tylko do unikania odpowiedzi czy sprawdzianów w szkole, lecz do działania na rzecz radomskiej młodzieży? Kiedy zacznie Pan zapraszać do współpracy inne organizacje zrzeszające młodych, w celu wspólnego forsowania pomysłów, postulatów? Czy parlamentarzyści planują zająć się poważnymi problemami naszych rówieśników, znajomych, przyjaciół? Proszę pamiętać, że w Radomiu nie ma alternatywy dla Arki, nie funkcjonują świetlice osiedlowe, brakuje skateparków. Czy Parlament przygotowuje projekty, które mogłyby pomóc naszym radnym, prezydentowi rozwiązać problem bezrobocia wśród młodych? Odnoszę wrażenie, że parlamentarzyści zapomnieli o celu, który powinni realizować. Zapomnieli, że wybrała ich młodzież (...)
Otwórzcie się na inne organizacje i zacznijmy wspólnie działać”.
- My działamy na podstawie statutu, od ponad roku parlament tak działa i można to sprawdzić na naszym profilu Facebook-owym, można także przychodzić bezpośrednio do nas na sesję. Średnio w ciągu miesiąca organizujemy jedną bądź dwie akcje, prowadzimy także swój własny miesięcznik, młodzi ludzie mogą wypowiadać się sami - mówi Wojcieszek. - Ten list to podnoszenie kwestii politycznych. Ale my nie jesteśmy od polityki, my jesteśmy od młodych ludzi, sami jesteśmy młodzi, próbujemy działać poprzez eventy, konsultacje. Ja nie widzę podstaw do zarzucania nam takich rzeczy. Chcę porozmawiać z Patrykiem Fajdkiem i poinformować go o tym wszystkim co robimy, bo może po prostu nasze działania nie są dla niego widoczne.