Do zdarzenia doszło 22 sierpnia w sklepie spożywczym. Dwaj mężczyźni zrobili drobne zakupy i wrócili do samochodu. Po chwili jeden z nich założył kominiarkę, zabrał z pojazdu maczetę i ponownie wszedł do sklepu.
- Uderzając maczetą w ladę oraz wykrzykując groźby, domagał się wydania utargu. Ekspedientki oddały mu kilka tysięcy złotych. Policjanci o zdarzeniu poinformowani zostali ponad pół godziny po napadzie. Przestraszone kobiety nie wiedziały, w którą stronę uciekli - relacjonuje asp. Joanna Golus z białobrzeskiej policji.
Białobrzescy policjanci natychmiast przystąpili do poszukiwań. Na terenie gminy Promna zatrzymali 20-letniego kierującego seatem.
- W czasie zatrzymania mężczyzna, chcąc uciec najechał na policjanta. Funkcjonariusze oddali strzały z broni służbowej, przestrzelając opony w pojeździe, mimo to 20-latek uciekał jeszcze kilka kilometrów. W jego samochodzie zabezpieczono maczetę i kominiarkę - informuje asp. Golus.
Drugi sprawca został zatrzymany na terenei województwa łódzkiego.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Kierowcy seata prokuratura postawiła też zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
Mężczyźni byli już wcześniej karani. Grozi im do 20 lat więzienia.














Napisz komentarz
Komentarze