Obie drużyny do rywalizacji o punkty przystąpiły w zgoła odmiennych nastrojach. Gospodarze w dwóch pierwszych kolejkach przegrali po 1:0 z Legią Warszawa i Lechią Gdańsk, i przed starciem z beniaminkiem, jako jedyni w PKO Ekstraklasie nie mieli choćby punktu. Za to Radomiak miał ich na koncie cztery. - Atmosfera jest świetna. Martwią za to problemy kadrowe – mówił przed meczem Dariusz Banasik. Opiekun radomian nie mógł przeciwko Wiśle postawić na Portugalczyków – Goncalo Silvę, Filipe Nascimento i Luisa Machado. Pierwszy doznał kontuzji, która wyklucza go z gry nawet na trzy miesiące. Środkowy pomocnik rozpoczął pauzę za czerwoną kartkę, jaką ujrzał za kopnięcie po gwizdku Bartosza Slisza, a Machado nie doszedł jeszcze do pełnej sprawności, po urazie doznanym w Poznaniu.
https://www.cozadzien.pl/sport/murawe-na-stadionie-przy-narutowicza-9-zaatakowaly-gawrony/75102
Swoje problemy kadrowe miał także Maciej Bartoszek. Dopiero do pełni sił w trakcie ostatniego tygodnia dochodzili: Rafał Wolski, Dominik Furman (obu w Legii II trenował Banasik), Patryk Tuszyński i Damian Warchoł, a więc wszyscy piłkarze usposobieni ofensywnie. Właśnie brak tego elementu piłkarskiego rzemiosła najbardziej dawał się we znaki „Nafciarzom” w pierwszych wyjazdowych pojedynkach.
Tymczasem mecz rozpoczął się od przerwania groźnej akcji rywala przez Mateusza Radeckiego i pomocnik zobaczył żółtą kartkę. To spowodowało, że przez pozostałe kilkadziesiąt minut musiał uważać na faule. Na szczęście była to jedyna żółta kartka jaką Zbigniew Dobrynin z Łodzi pokazał w tej części.
Kibice Wisły w pierwszych 45. minutach obejrzeli także tylko jednego gola, ale ku ich uciesze zdobyli go gospodarze. Błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Michał Kaput, a futbolówkę przejął Rafał Wolski. Zawodnik niezwłocznie podał ją do Marko Kolara. Strzał napastnika najpierw ofiarnie został zablokowany przez defensorów „Zielonych”, ale dobitka okazała się skuteczna. Utrata gola zdeprymowała beniaminka. Radomiak zaczął grać nerwowo, a okazje strzeleckie miał m.in., Mateusz Szwoch. Najpierw pomocnik huknął futbolówkę z dystansu, ale ta przeszłą obok słupka, a w 24. minucie Filipa Majchrowicza wyręczył Mateusz Cichocki, wybijając głową zmierzającą do bramki piłkę.
https://www.cozadzien.pl/zdjecia/briefing-prasowy-radomiaka-przed-meczem-z-wisla-plock-zdjecia/75047
W przerwie nie doszło do żadnych zmian, a Radomiak wciąż nie miał pomysłu na przedarcie się przez defensywę płocczan. Dopiero w 57 minucie na potężne uderzenie piłki z odległości około 18 metrów zdecydował się Damian Jakubik, ale obrońca przycelował w jednego z defensorów Wisły i futbolówka wyszła na róg, tuż ponad poprzeczką. Kilka chwil później trener Banasik wprowadził Rhuana i Meika Karwota, licząc że dzięki nim zmieni się obraz gry. Za to w 69. w Radomiaku zadebiutował Maurides, który zmienił Karola Angielskiego. Niestety obraz gry wciąż nie ulegał zmianie.
Dopiero w 75 minucie „Zieloni” wyprowadzili groźny kontratak, ale w porę zatrzymał go – ofiarnym wślizgiem Dawid Kocyła, otrzymując od kibiców zasłużone brawa.
W ostatnich minutach to płocczanie byli bliżsi zdobycia gola. Najpierw bardzo dobrze w bramce zachował się Majchrowicz, uprzedzając kontrę przeciwników, a w 85 minucie młody golkiper wygrał pojedynek z Łukaszem Sekulskim!
Wisła Płock - Radomiak Radom 1:0 (1:0)
Bramka: Marko Kolar 19
Wisła: 99. Bartłomiej Gradecki - 2. Damian Michalski, 25. Jakub Rzeźniczak, 5. Anton Krywociuk - 9. Dawid Kocyła, 6. Damian Rasak (90, 94. Dušan Lagator), 92. Dominik Furman (73, 95. Damian Warchoł), 14. Mateusz Szwoch, 10. Rafał Wolski (40, 23. Filip Lesniak), 77. Piotr Tomasik - 24. Marko Kolar (73, 20. Łukasz Sekulski).
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz - 14. Damian Jakubik, 29. Raphael Rossi, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz - 9. Leândro, 11. Michał Kaput (78, 97. Dominik Sokół), 10. Mateusz Radecki, 19. Karol Angielski (68, 13. Maurides), 7. Miłosz Kozak (61, 8. Rhuan) - 99. Mario Rondón (61, 55. Meik Karwot).