Koło Gospodyń Wiejskich „Ludwinianki” z Ludwinowa aktywnie angażuje się w życie lokalnej społeczności. Do koła należy obecnie 23 osoby - zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Wspólnie uczestniczą w wydarzeniach, przygotowują tradycyjne potrawy, organizują spotkania dla mieszkańców i pielęgnują lokalne zwyczaje.
O działalności „Ludwinianek” w programie „Rekord w Kulturze” opowiedziała Anna Bąk, przewodnicząca koła. Jednym z tematów rozmowy był dożynkowy wieniec, który drugi rok z rzędu zwyciężył w konkursie na najpiękniejszą pracę podczas dożynek powiatowo-gminnych w Wierzbicy. Przygotowanie wieńca to nie kwestia kilku dni. Prace rozpoczynają się z dużym wyprzedzeniem, a w ostatnich tygodniach członkowie koła spotykają się praktycznie codziennie.
- Przygotowanie wieńca zaczynamy od stelaża i odpowiedniego przygotowania zboża. Trzeba je zebrać we właściwym czasie, żeby nie ściemniało i zachowało jasny kolor. Najpierw wijemy zboże i owijamy nim stelaż, a później przychodzi najprzyjemniejszy etap, czyli dekorowanie wieńca.
Choć „Ludwinianki” po raz kolejny zostały docenione przez jury, sama wygrana nie jest dla nich najważniejsza. Udział w konkursach traktują przede wszystkim jako okazję do wspólnego spędzenia czasu i reprezentowania swojej miejscowości.
- Nie jedziemy po zwycięstwo. Przede wszystkim chcemy dobrze się bawić, wspólnie coś stworzyć i godnie reprezentować naszą gminę. Jeśli przy okazji naszej pracy pojawiają się zwycięstwa, to oczywiście cieszymy się z nich jeszcze bardziej - mówiła przewodnicząca.
Ważną częścią działalności koła jest również kuchnia. Podczas lokalnych wydarzeń można spróbować m.in. porki, pazibrody, pierogów czy domowych ciast. „Ludwinianki” dbają także o integrację mieszkańców. Szczególną uwagę poświęcają seniorom, dla których organizują spotkania w ramach programu „Danie Wspólnych Chwil”. W grudniu przygotowywane jest również wyjątkowe spotkanie dla osób samotnych, z opłatkiem, kolędami i tradycyjną wieczerzą.
- Wreszcie seniorzy powiedzieli, że mogą wyjść z domu, że czują się potrzebni. Na tych spotkaniach rozmawiamy z nimi, wymieniamy się doświadczeniami, oni wspominają swoje lata młodości. To też jest dla nas takim wartościowym przeżyciem, że mogą się spotkać, że z sąsiadem nie widzą się ileś lat, ale tutaj mają okazję porozmawiać, posiedzieć, pośpiewać - mówiła Anna Bąk.
Koło już myśli o kolejnych działaniach. Dzięki otrzymanemu dofinansowaniu „Ludwinianki” chcą doposażyć swoje zaplecze w sprzęt potrzebny podczas wydarzeń. W planach są także kolejne spotkania z seniorami, a w głowach członków koła pojawiają się już pomysły na przyszłoroczny wieniec
Zobacz także:


Napisz komentarz
Komentarze