Pociąg Słoneczny wyruszył na trasę 22 czerwca i będzie kursował nad polskie morze do 1 września. To kolejny rok, kiedy Koleje Mazowieckie uruchamiają specjalne połączenie. I po raz kolejny zaczyna się ono dopiero w Warszawie, a nie w Radomiu. To po raz kolejny zirytowało naszych mieszkańców, którzy negatywnie przedstawiają tę sytuację w mediach społecznościowych.
Kilka dni temu na nasze pytanie w tej sprawie biuro prasowe Kolei Mazowieckich odpowiedziało tak: - Wydłużenie relacji pociągu "Słoneczny" związane byłoby z koniecznością zabrania wagonów piętrowych z innych tras, które obecnie są wykorzystywane do uruchamiania połączeń przyspieszonych. Ponadto stacja Radom nie jest przygotowana do obsługi technicznej składów.
https://www.cozadzien.pl/radom/dlaczego-pociag-sloneczny-nie-pojedzie-z-radomia/101592
Zupełnie inną stronę tej sprawy przedstawił Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego. Jak stwierdził, start pociągu Słoneczny z Radomia jest nieopłacalny z punktu widzenia finansowego.
- To połączenie funkcjonuje od 10 lat i cały czas przynosi straty. Jeśli ktoś zarządza spółką to chce, aby po takim okresie jego pomysł czy działanie się bilansowało. Rozumiem komentarze złośliwców, każdy ma prawo do przedstawienia swojej opinii. Pragnę jednak zauważyć, że z naszego miasta kursuje pociąg do Warszawy, z którego można wysiąść i wsiąść bezpośrednio do "Słonecznego". Ile osób z naszego miasta jechałoby tym pociągiem? 20-30? Jeśli połączenie z Warszawy przynosi straty to proszę dokonać kalkulacji finasowej i zastanowić się, jak by to wyglądało w przypadku wydłużenia trasy - mówił Rajkowski w Porannej Rozmowie Radia Rekord i Telewizji Dami.
Wicemarszałek województwa poinformował, że po zakończeniu prac remontowych, samorząd województwa mazowieckiego będzie chciał uruchomić specjalne połączenie "Dragon". Pociąg miałby kursować z Warszawy, zatrzymywać się w Radomiu, a następnie w Krakowie i finalnie w Zakopanem. Na ten moment jednak nie wiadomo, kiedy ten pomysł mógłby wejść w życie.